Błyskawiczna i realna pomoc

Czas jest nieubłagany i z roku na rok biegnie coraz szybciej. Zauważyłem to, gdy swój kolejny felieton znów zacząłem od wspomnień. W poprzednim wydaniu „Przeglądu Praskiego” wspominałem dawne podwórkowe place zabaw, dziś wracam myślami do dawnych osiedlowych siłowni, zlokalizowanych w garażach, piwnicach czy obiektach sportowych. Dobry stary klimat siłowni, w których obowiązkiem było przywitać sięz każdym i nikt nie zwracał uwagi na to, jak jesteś ubrany albo jakiej marki masz

Młoda Praga. Plac zabaw w ogrodzie jordanowskim

Praga jest zielona, przyjazna, bezpieczna i choć czasem nieprzejezdna, to i tak nie można jej nic zarzucić. Coś pewnie się znajdzie… Ba! są nawet tacy, że jak nie ma, to i tak coś znajdą, ale o nich piszemy na szóstej stronie. Tutaj jednak muszę zabrać głos w sprawie, która od dłuższego czasu nie daje mi spokoju. Najmłodsi i ich miejsce na naszej Pradze. W latach 90., kiedy dla mnie i

Miejski krzyk

„Praski” ZUS modernizuje swój budynek, pałacyk Konopackiego lśni w słońcu, a teatr Baj układa już chodniki przed swoją siedzibą. Wiosna coraz śmielej zagląda na nasze podwórka, a dzikie łąki wkomponowały się w osiedlową przestrzeń, stając się namiastką własnego ogródka. Niestety, razem z wiosną budzą się demony w postaci deweloperów niszczących zabytki, np. oficyny przy ul. Targowej 17, czy aktywistów żądających zwężania ulic na Pradze. Ci ostatni dopięli swego. Jagiellońska przy

Zdrowy duch wielkiej Pragi

Za niespełna dwa miesiące minie pierwszy rok obecnej kadencji praskiego samorządu. To będzie dobry czas na podsumowanie działań zarządu i radnych dzielnicy. Tych ostatnich szczególnie warto sprawdzić, najlepiej dwa razy, bo to Państwo są za nich odpowiedzialni. Tak ja za mnie. Początek września to dobry czas. Po wakacjach wszystko wraca do normy. Jesteśmy pełni energii, mamy dobre samopoczucie, plany i postanowienia. A jeśli komuś brakuje uśmiechu, to zawsze może skorzystać

Małe rzeczy wielkiej Pragi

Wybór na trzecią kadencję radnego to ogromny dowód zaufania, ale jeszcze większa odpowiedzialność. Moja obecność w radzie dzielnicy oznacza, że to co robię ma sens, a moje działania i pomysły ułatwiają codzienne życie Pragi. Odpowiedzialność za obietnice złożone w czasie kampanii wyborczej osładza fakt, ż¬e w zarządzie dzielnicy znalazło się dwóch wiceburmistrzów rekomendowanych przez stowarzyszenie Kocham Pragę. To Dariusz Wolke i Dariusz Kacprzak, samorządowcy dla których Praga-Północ jest naturalnym środowiskiem.

Podziemny parking, tężnia, a przede wszystkim kto, gdzie i z kim

Podziemny parking i tężnia na pl. Hallera, nowy chodnik na Golędzinowie i aneksja części terenów należących do straży miejskiej na Pradze. To tylko część wyzwań, które stoją przede mną w tym roku. To najważniejsze będzie miało miejsce na koniec, na jesieni, kiedy przyjdzie czas wyborczych rozliczeń. Jednak po kolei. W ostatnim czasie władze zafundowały nam kolejną akcję słupkowania Pragi, trafiło na pl. Hallera. Co ciekawe, tym razem mieszkańcy dostali jednak

Ma być wygodnie czy zielono?

Z uwagą obserwuję to, co się dzieje na Pradze-Północ. Moja dzielnica mnie martwi, szczególnie gdy przyglądam się dyskusjom prowadzonym na portalach społecznościowych. Na szczęście większy optymizm czuję, gdy te same rozmowy słyszę na ulicach czy podwórkach. Realnych dyskusji nie zastąpi nawet najbardziej wymyślne narzędzie komunikacji.

Nie ma zgody na politykę w samorządach

Zaczęło się zwyczajnie, od rozmowy. Przekonali nas do współpracy. Nas było troje, ich ośmiu, ale warunki postawiliśmy srogie. Jeśli mamy wziąć odpowiedzialność za dzielnicę, to prosimy o niezależnych politycznie wiceburmistrzów, których sami wskażemy. Na podstawie naszego programu wyborczego z 2014 r. przygotowaliśmy do podpisu dokument, który nazwaliśmy Pakt dla Pragi. Podaliśmy sobie ręce, ale ich uścisk nie był pewny… Zasady W polityce działają reguły, które budzą w ludziach pewne negatywne

Na spacer po Pradze

Kiedy ostatnio wybrali się państwo na spacer po Pradze?! Wiem, nie mamy na to czasu, ale mimo wszystko warto wygospodarować choć kilkadziesiąt minut, aby popatrzeć, jak zmienia się nasza dzielnica. Często podczas spaceru razi brak koszy na śmieci. Nie wszyscy chowają odpadki po kieszeniach, dlatego też wielu bije się z myślami… A może za rogiem będzie jednak śmietnik? Na szczęście koszy jest coraz więcej m.in. na Śliwicach i Starej Pradze.