Hipoteza strachu

Gdy minie pandemia, znajdziemy się w potrzasku. Bezpieczeństwo, jako wartość nadrzędna, będzie niesione na sztandarach władz, a ludzie będą ślepo przyklaskiwać. Silne, europejskie, obywatelskie społeczeństwa zadrżały przed wrogiem. Dużo groźniejszym niż czołgi i żołnierze. To wróg, którego nie widać.

Ostre zderzenie z nocną służbą zdrowia

Ból ucha, ot taka zwykła, ale bardzo męcząca dolegliwość. Sobota wieczór. Wpisuję w przeglądarce hasła: laryngolog 24 Warszawa – wynik: ostry dyżur w Szpitalu Czerniakowskim. Jadę. Na miejscu pusto, pytam więc czy oby na pewno szpital pełni dziś dyżur? Odpowiada mi ochroniarz: – Panie, jaki dyżur? Wszystko zamknięte!

Złodzieje świąt, czyli kopiuj, wklej i zapomnij

Zabrali nam wszystko, i to przy naszym przyzwoleniu! Cichym, nieświadomym, ale jednak przyzwoleniu. Trudno powiedzieć kto, lub co. Zaczęło się od prezentów. Potrzeba obdarowania, wywołania uśmiechu, radości, stała się potrzebą zakupu czegoś, czegokolwiek. Byle by to nie było zbyt tanie. Niekoniecznie z pomysłem. Po prostu trzeba iść i kupić.